Lwów niegdyś miasto, gdzie polska elita się kształciła, a teraz terytorium Ukrainy.

 

 

 

 

Wycieczka do Lwowa rozpoczęła się bardzo rano, gdyż zbiórkę mieliśmy o godzinie 4 rano. Program oraz atrakcyjna cena 130 zł sprawiły, że z coraz większą chęcią czekałam na dzień kiedy pojedziemy do Lwowa. Wycieczkę mieliśmy w wielką sobotę dzień poprzedzający Wielkanoc, która również to też jest obchodzona na Ukrainie. Droga do granicy z Ukrainą minęła nam dość szybko. Jednak na granicy z Ukrainą okazało się że musimy dość długo czekać, kolejka przed nami nie była tak duża mimo to musieliśmy odstać swoje. Na szczęście ja mogę spać w każdych warunkach, więc nadrobiłam nie dobór snu jaki miałam z powodu tak wcześniej pory pobudki. W drodze na Ukrainę udało nam się wymienić pieniądze u Pana, który na prośbę przewodnika przyjechał tego dnia do pracy. Po drodze na Ukrainę poznaliśmy też drugiego naszego przewodzika, gdyż wedle wymogów trzeba mieć specjalne uprawnienia aby oprowadzać wycieczki po Lwowie. Postój dość długi na granicy spowodował, że wedle planu mieliśmy opóźnienie i musieliśmy szybciej zwiedzać, żeby udało się wrócić o zaplanowanej godzinie. Wiele obiektów widzieliśmy tylko z autokaru, gdyż nie było czasu, żeby zatrzymać się i na spokojnie zobaczyć dany obiekt. Część domów przewodnik pokazał nam z powodu, że mieszkała tam znana nam osoba tj. Kornel Makuszyński… jednak poza budynkiem nie było muzeum poświęconego tej osobie.

Fot. Widok z okna Autokaru na cerkiew

 

Fot. Kościół św. Elżbiety we Lwowie- widok z okna autokaru.

Fot. Widok z okna Autokaru na ulicę we Lwowie.

 

Fot. Widok z okna Autokaru na ulicę

 

Na wycieczce zobaczyliśmy Cmentarz Łyczakowski i Orląt Lwowskich.

 

Cmentarz Łyczakowski jest najstarszym zabytkowym miejscem pochówku wielu zasłużonych dla Polski i Ukrainy ludzi kultury, nauki i polityki. Cmentarz położony jest we wschodniej części miasta na malowniczych wzgórzach wśród specjalnie zaprojektowanego, starego drzewostanu tworzącego szereg alei, które dodają temu miejscu specyficznej atmosfery. Cmentarz Łyczakowski został założony w 1786, jak podają należy do najstarszych nekropolii istniejących do dziś w Europie, dla porównania: Powązkowski w Warszawie został założony w 1790 roku. Osobiście odwiedziłam oba cmentarze i trudno jest mi porównać pod względem walorów artystycznych, ale na pewno na obu cmentarzach znajdziemy nazwiska, które dobrze znamy z mediów. Udało mi się odwiedzić miejsce wiecznego spoczynku Marii Konopnickiej polska poetka.

 

 

Fot. Grób Marii Konopnickiej

 

Na cmentarzu na pewno znajdziemy jeszcze dużo zasłużonych i sławnych osób, jednak trudno wszystkie wymienić.

 

Dalej idąc dochodzimy do Cmentarza Orląt Lwowskich. W tej części znajdujemy mogiły 3000 żołnierzy walczących o Lwów i Małopolskę Wschodnią w latach 1918-1920. W czasie obrony Lwowa zabitych żołnierzy chowano w bliskiej odległości od walk. Po zakończonych atakach na terenie Lwowa polskie władze postanowiły ekshumować ciała i złożyć je na wydzielonym terenie cmentarza Łyczakowskiego. Teren ten przez długi czas był miejscem, gdzie ludność podpuszczana przez władze sowieckie dewastowała groby. Z opowieści przewodnika w miejscu, gdzie są pochowani polscy młodzi żołnierze ludzie pochodzenia sowieckiego wyrzucali śmieci oraz niszczyli świeżo wyremontowane nagrobki. Władze nie reagowały na aktu wandalizmu, przez długi czas miejsce to było zaśmiecane i niszczone. Ostatecznej dewastacji władze sowieckie dokonały w 1971 roku przy pomocy czołgów Armii Sowieckiej i maszyn budowlanych, gdy zniszczono kolumnadę i znaczną część pozostałych jeszcze grobów. Próbowano też zniszczyć wielkie pylony Pomnika Chwały, które jednak skutecznie oparły się tym próbom. w roku 1989 pracownicy polskiego przedsiębiorstwa budującego elektrownię atomową w mieście Chmielnicki, zaczęli porządkować teren zdewastowanego cmentarza.

 

Fot. Groby z widokiem na pomnik Chwały

 

Pierwotnie po obu słupach pomnika chwały stały dwa olbrzymie lwy, które jednak nie przetrwały do dzisiaj, podczas licznych ataków zostały zniszczone. Na zdjęciach znajdujących się w kapliczce możemy zauważyć jak zmieniło się to miejsce oraz jak wyglądało podczas masowej dewastacji.

 

Fot. Groby z widokiem na Katakumby

 

 

Fot. Historia cmentarzu Orląt/

 

W nie dalekiej odległości od miejsca toczących się walk możemy zobaczyć pomnik, który jest nie podpisany. Znajdują się tylko liczby przypominające rok.

3 lipca 2011 r. uczestniczyłem w odsłonięciu na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie pomnika w miejscu, gdzie zadano potężny cios polskiej nauce, mordując wybitnych polskich uczonych. Pomnik odsłaniali mer Lwowa Andrij Sadowy i prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

 

Fot. Park przy ogrtodzie botaniczny Uniwersytetu Lwowskiego im. Iwana Franki

 

 

 

Fot. Gmach główny Uniwersytetu  Lwowskiego im. Iwana Franki

 

 

 

Fot. Pomnik ku czci poległych Polaków widok ze skarpy

 

 

 

Fot. Pomnik ku czci poległych Polaków

 

 

 

Kolejnym punktem naszego zwiedzania jest Archikatedralny sobór św. Jura we Lwowie. Zbudowana została w latach 1744-1772 w stylu rokokowym z fundacji biskupa ordynariusza greckokatolickiej diecezji lwowskiej Atanazego Szeptyckiego. Sam budynek robi duże wrażenie, gdyż jest bardzo piękny.

 

Fot. Widok na Archikatedralny sobór św. Jura

 

Fot. Fronton Archikatedralny sobór św. Jura

 

 

 

Fot. Św. Jura walczący ze smokiem.

 

 

Fot. Brama ze zdobieniami

 

Pomnik Adama Mickiewicza na Placu Mariackim na Starym Mieście we Lwowie, neoklasycystyczny, wzniesiony w latach 1902–1904 według projektu Antoniego Popiela.

 

 

 

Fot. Pomnik Adama Mickiewicza

 

 

Rynek we Lwowie ma kształt prostokąta i powstał z inicjatywy Kazimierza III Wielkiego. Wkoło rynku znajduje się 44 kamienice, które są zbudowane w renesansowym oraz modernistycznym. W części narożnej znajdują się cztery fontanny, które przedstawiają rzeźby mitologiczne: Neptuna, Dianę, Amfitrytę, Adonisa.

 

 

Fot. Fontanna Neptuna

 

 

Fot. Fontanna Diana.

 

Fot. Pierzeja południowa, po lewej Pałac Lubomirskich i Korniakta

 

W 1998 roku Rynek wraz z całą starówką został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.

 

 

Fot. Bezpańskie psy leżące spokojnie na trawniku.

 

 

Fot. Bezpańskie psy pilnujące swojego terenu. 

 

 

Fot. Bezpańskie psy po odstraszaniu ludzi.

 

Taki widok to tylko we Lwowie widziałam. Cała sfora psów siedzących na trawniku, nie wiem co one pilnowały, ale pierwszy raz w życiu przestraszyłam się tych psów. Lubię psy i do tej pory żaden z nich nie był agresywny w stosunku do mnie, ale te psy chyba były tak wychowane, że wszystkich podchodzących do nich atakowały. Nie wiem jak to jest, że w centrum miasta może się pałętać taka sfora psów.

 

 

Fot. Czarny dom

 

Czarna Kamienica we Lwowie w Rynku pod nr. 4, renesansowa, wzniesiona w latach 1588–1589 twórcą charakterystycznej elewacji był prawdopodobnie Andrzej Podleśny. Kamienica została zbudowana dla poborcy ceł, Włocha Tomasza Albertiego, następnie przechodziła w ręce innych właścicieli.

    Fasada kamienicy pokryta jest diamentową rustyką z piaskowca, który poczerniał ze starości lub – według innych źródeł – został pomalowany na czarno; stąd pochodzi nazwa kamienicy. Czarna kamienica jest uważana za jeden z najcenniejszych zabytków budownictwa mieszczańskiego z epoki renesansu w dawnej Polsce, zaś obecnie należy do Ukrainy, gdzie możemy podziwiać czarny dom.

 

 

Fot. Kaplica Boimów.

 

 

Kaplica Boimów, właściwie kaplica Trójcy Świętej i Męki Pańskiej, którą zalicza się do sztuki późnego renesansu z wpływami niderlandzkiej dekoracji rzeźbiarskiej. Na elewacji północnej znajdują się freski przedstawiające Matkę Boską i Chrystusa. Na ścianie ośmiobocznego tamburu znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca św. Jerzego walczącego ze smokiem.

Kaplica w środku wygląda bardzo ładnie, duże wrażenie robią malunki na sklepieniach kopuły. Piękne rzeźby wykonane w drewnie ocieplają cały ten budynek. Kaplica jest tak zaprojektowana, że ma idealną akustykę. Podczas występu, który był specjalnie dla naszej grupy, kapłani nie używali mikrofonów. Śpiew roznosił się po całym budynku.

 

 

Fot. Kaplica Boimów zdobny sufit.

 

Fot. Kaplica Boimów zdobny sufit.

 

 

 

Fot. Kaplica Boimów zdobny ściana

 

Lwowski Narodowy Akademicki Teatr Opery i Baletu im. Salomei Kruszelnickiej, dawniej Teatr Miejski, jest to perełka architektury. Zdobienie budynku Opery i Baletu jest naprawdę efektowne i pokazuje połączenie różnych elementów w zdobieniu.

Budowlę wieńczy znajdująca się nad sceną miedziana kopuła. Drzwi wejściowe flankują podtrzymujące kolumny, zaś nad gzymsem oddzielającym rustykowany parter od pierwszego piętra ulokowano loggię z trójłukową arkadą i podwójnymi kolumnami korynckimi. Przestrzeń między oknami zdobią kolumny japońskie. Dzisiaj nie mogliśmy zwiedzić Opery w środku, gdyż z powodu zbliżających się świąt Wielkanocnych oraz długiego postoju na granicy, zabrakło nam czasu. Na pewno środek robi jeszcze większe wrażenie niż zdobna elewacja na zewnątrz.

 

 

 

 

Fot. Budynek Opery i Baletu

 

Fot. Budynek Opery

 

Fot. Budynek Opery bok

 

 

Fot. Jarmark przy operze.

 

Mimo tego je jeden dzień spędziłam w Lwowie to udało mi się dużo zwiedzić. Na pewno wszystkiego nie zobaczyłam, ale dzięki temu, że był przewodnik znający miasto łatwiej było zwiedzać i w krótszym czasie udało mi się zwiedzić to miasto. Dla mnie osobiście jeden dzień z przewodnikiem wystarczy na zwiedzenie Lwowa oraz zrobienie zakupów.

 

 

 

 

03 stycznia 2018

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

07 marca 2018
    "W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie    I Szczebrzeszyn z tego słynie.     Wół go pyta: ”Panie chrząszczu,   Po co pan tak brzęczy w gąszczu?” ”Jak to
06 lutego 2018
Golub-Dobrzyń to miejsce gdzie na skarpie z pięknym widokiem na całe miasto znajduje się zamek krzyżacki. W okresie letnim na zamku możemy spotkać rycerzy, którzy
01 lutego 2018
Dawno temu, zastanawiałam się jak wygląda dla mnie obóz koncentracyjny, gdzie tyle ludzi straciło swoje życie.  Jak będę się tam czuła. Czy to co widziałam
22 stycznia 2018
Iwonicz Zdrój to miejsce typowo uzdrowiskowe. Znajdują się tu liczne sanatoria oraz miejsca, gdzie aktynie możemy spędzić czas wolny. W niedalekiej odległości znajduje się Rymanów
03 stycznia 2018
        Wycieczka do Lwowa rozpoczęła się bardzo rano, gdyż zbiórkę mieliśmy o godzinie 4 rano. Program oraz atrakcyjna cena 130 zł sprawiły, że z coraz większą

Boskie Podróże małe i duże ....

Posiadam wyłączne prawo autorskie do wydawania i rozpowszechniania swojego dzieła w formie zdjęć i  treść bloga. Treści zamieszczone na blogu " Boskie podróże małe i duże" nie mogą być powielane lub rozpowszechniane w żadnej formie i w żaden sposób bez uprzedniego zezwolenia. Wszelkie znaki graficzne, nazwy własne i inne dane są chronione prawem autorskim i należą do ich właściciela.